Dziś przychodzę do Was z dość nietypowym wpisem, dotyczącym błędów językowych na blogach. I nie mam tu na myśli ogólnego sposobu pisania - jeżeli jesteście ze mną dłużej, to z pewnością dobrze wiecie, że mój sposób pisania jest swobodny. Wychodzę z założenia, że blogi urodowe służą głównie celom rozrywkowym, zwykle piszemy i czytamy je w czasie wolnym dla przyjemności, więc słownictwo potoczne jest jak najbardziej uzasadnione.
Popełniacie błędy? Bez obaw, ja też! Ale może dowiecie się dziś czegoś nowego i unikniecie choć części z nich w przyszłości? :)
Co łączy tę gromadkę na pozór przypadkowych kosmetyków? Zaraz się dowiecie :)
Podkład się nie waży, on się warzy
Mój "ulubiony" błąd na blogach. Niestety, jeden z najczęstszych, więc to od niego zacznę. Podkład się warzy, tak samo, jak warzy się śmietana, gdy wydzielają się z niej cząsteczki ściętego białka. Dokładnie o ten efekt chodzi w kontekście podkładu - nieestetyczna, niejednolita struktura, jakby porozsuwana, np. rozpuszczona przez sebum. Jeżeli ktoś pisze, że podkład mu się waży... to przed oczami mam dokładnie taki obraz ;). Zważony podkład może mieć 30 gramów*, ale zwarzony... no cóż, trzeba go zmyć :D
*a jak już jesteśmy przy gramach, to 30 gramów, nie 30 gram :) Tak samo, jak 30 kilogramów mąki, a nie 30 kilogram mąki**.
** podobnie dekagramów, więc w skrócie "deka", a nie "deko", ale to już bardzo na marginesie - zagalopowałam się :D
Róży, tuszy czy różów, tuszów?
Dopełniacz (kogo? czego?) liczby mnogiej słów: róż, tusz ma końcówkę -ów.
Mam 7 róży do policzków.
Mam 7 różów do policzków.
Zużyłam 5 tuszy do rzęs.
Zużyłam 5 tuszów do rzęs.
"Tuszy" możemy użyć tylko, gdy mówimy o tuszy (puszystości ciała :D). A o róży, gdy na przykład dostaniemy ją od drugiej połówki ;).
https://fil.ug.edu.pl/strona/15550/jaki_jest_dopelniacz_liczby_mnogiej_rzeczownika_roz_rozy_rozow
https://sjp.pwn.pl/sjp/tusza;2531415.html
https://sjp.pwn.pl/sjp/tusza;2531415.html
Bronzer czy brązer?
Obie formy są poprawne ;). Można używać zarówno spolszczonego brązera, jak i zapożyczonego bronzera. Osobiście upodobałam sobie formę "bronzer" i tej używam, ale uwaga! Jeżeli puder, to już brązujący, a nie bronzujący ;).
Niektórzy wielbiciele poprawnej polszczyzny krzyczą, że tylko forma "brązer" jest poprawna, ale ja bardziej ufam Paulinie z kanału Mówiąc Inaczej, która twierdzi, że poprawne są obie. Internetowe słowniki jeszcze nie opowiedziały się jednoznacznie po żadnej ze stron - być może stanie się tak za kilka lat, gdy przyjmie się jakaś konkretna forma (lub obie) ;). Wy możecie wyciągnąć własne wnioski i używać tak, jak uważacie za słuszne. Przynajmniej na razie :)
(Mówiąc Inaczej) https://www.youtube.com/watch?v=COtKAnhT8xw
http://www.agatasmaruje.pl/2017/03/bronzer-czy-brazer-oto-jest-pytanie.html (Agata zna się na językoznawstwie :))
Matuje czy matowi?
Puder matuje, a nie matowi. Matowi są ludzie, którzy użyli pudru matującego :). Świetnie wyjaśniła to Paulina (klik).
(Mówiąc Inaczej) https://youtu.be/COtKAnhT8xw?t=1m26s
Żeli czy żelów?
Podobno żeli :)
Mam w zapasach 10 żeli pod prysznic.
Mam w zapasach 10 żelów pod prysznic.
Kropli czy kropel?
Obie formy są poprawne :)
Dodałam do kremu 5 kropli oleju arganowego
Dodałam do kremu 5 kropel oleju arganowego
https://sjp.pwn.pl/so/kropla;4455000.html
http://odmiana.net/odmiana-przez-przypadki-rzeczownika-kropla
http://www.polszczyzna.fora.pl/kto-pyta-nie-wielbladzi,7/piec-kropel-czy-piec-kropli,288.html
Ta perfuma, ten perfum, te perfumy...
Bardzo częsty i BARDZO rażący błąd, chyba jeden z najgorszych :(. Jedyna poprawna forma to te perfumy. Nie ma czegoś takiego, jak ta perfuma, czy ten perfum. Nawet, jeżeli trzymacie w dłoni jeden flakon, to nadal są to perfumy. Jeżeli lubicie jakiś konkretny zapach, to również lubicie te perfumy, a nie ten perfum.
Odmiana:
(mianownik) Perfumy pozwalają mi wyrazić swoją osobowość
(dopełniacz) Nie znam zapachu tych perfum
(celownik) Takim zmysłowym perfumom trudno mi się oprzeć
(biernik) Wąchałam dziś ładne perfumy
(narzędnik) Z takimi perfumami czuję się pewna siebie
(miejscownik) O perfumach mogłabym rozmawiać godzinami
(wołacz) Perfumy, ale jesteście ładne!
Problematyczne serum
W przypadku serum (w znaczeniu kosmetycznym, bo to pojęcie odnosi się także do surowicy krwi) pojawia się problem z odmianą w liczbie mnogiej. Niektóre słowniki podają, że jest to wyraz nieodmienny (czyli zawsze "serum"), a inne, że się odmienia jak forum, muzeum, czy technikum.
W liczbie pojedynczej - zawsze serum
W liczbie mnogiej odmiana wygląda następująco:
(mianownik) Sera z witaminą C służą mojej cerze
(dopełniacz) Nie używałam jeszcze serów z retinolem
(celownik) Nie ufam serom bez podanego stężenia składników aktywnych
(biernik) Cenię sobie sera o dobrym składzie
(narzędnik) Z serami jestem za pan brat, używam ich codziennie
(miejscownik) O serach z kwasem hialuronowym opowiem w kolejnym wpisie
(wołacz) Sera, dzięki Wam moja skóra odżyła!
Żeby uniknąć skojarzenia z serem, (podobno) można zostawić nieodmienione serum :)
Skalp czy skóra głowy?
W języku polskim skalp oznacza skórę z włosami zerwaną z głowy pokonanego wroga - trofeum wojenne m.in. w starożytności. W związku z tym, powinniśmy używać określenia skóra głowy. Częste używanie słowa skalp może wynikać z tego, że po angielsku scalp to po prostu skóra głowy, a jesteśmy leniuchami i jedno słowo "skalp" pisze/mówi się szybciej od dwóch "skóra głowy"... Aplikacja wcierki już nigdy nie będzie taka sama :D
Olejek czy olej?
Częsty i poważny błąd!!! Olej występuje w postaci "czystej", samodzielnej, na przykład olej kokosowy, olej arganowy, olej sojowy, olej słonecznikowy... Olejek to substancja wonna pozyskiwana w procesie destylacji lub ekstrakcji (olejek zapachowy, olejek eteryczny np. olejek z drzewa herbacianego, olejek lawendowy) LUB mieszanka "czystych" olejów (np. olej arganowy + olej kokosowy + olej lniany) LUB mieszanka oleju/olejów z innymi składnikami.
Przykłady:
olej arganowy - OLEJ
olejek z drzewa herbacianego - OLEJEK
olejek pomarańczowy - OLEJEK
olej arganowy + olej kokosowy + olej sojowy - OLEJEK
gliceryna + parafina + witamina E + emulgator + olej arganowy + kompozycja zapachowa - OLEJEK
Nie można więc powiedzieć na czysty olej kokosowy, że jest to olejek kokosowy (będzie można tak powiedzieć, gdy w składzie będzie np.: gliceryna, parafina, olej kokosowy) :). A na mieszankę różnych olejów, że jest to olej. To właśnie dlatego mówimy olejek do demakijażu - bo w jego składzie obok oleju pojawia się szereg innych składników.
Na zdjęciu powyżej widać: olej babassu, olej arganowy, olejek do demakijażu Resibo, olejek do włosów Sattva, olejek do higieny intymnej, olejek grejpfrutowy, olejek z drzewa herbacianego, olejek cytrynowy.
Mam cellulit czy cellulitis?
Większość z nas ma cellulit, nie cellulitis. Pomarszczona, nierówna skóra np. na udach czy pośladkach to cellulit, zwany też pomarańczową skórką. Cellulitis to choroba wymagająca natychmiastowej interwencji lekarskiej - zapalenie skóry i tkanki łącznej, często wywołana bakteriami, np. po mechanicznym uszkodzeniu skóry, ukąszeniu owada, ugryzieniu przez psa itd. Jesteś pewna, że masz cellulitis? ;).
W komentarzu otrzymałam następującą informację od Anny Hofstätter | ilove.wien: "W łacinie dla stanów zapalnych zarezerwowane jest -itis. Zapalenie oskrzeli -bronchitis, zapalenie krtani - laryngitis itd. Tak lżej zapamiętać. :)". To wiele wyjaśnia! Dziękuję, Anno :)
W komentarzu otrzymałam następującą informację od Anny Hofstätter | ilove.wien: "W łacinie dla stanów zapalnych zarezerwowane jest -itis. Zapalenie oskrzeli -bronchitis, zapalenie krtani - laryngitis itd. Tak lżej zapamiętać. :)". To wiele wyjaśnia! Dziękuję, Anno :)
Hipoalergiczny a hypoalergiczny
Poprawna forma to hipoalergiczny. W języku polskim występuje człon hipo-, który oznacza obniżoną zawartość, poniżej normy (hipotermia, hipoglikemia, hipotonia). Czyli hipoalergiczny = o obniżonej zawartości alergenów. Hypoalergiczny to po prostu bardzo nieudane tłumaczenie angielskiego "hypoallergenic". Co gorsze, wielu producentów używa tego określenia na opakowaniach. Nawet firmie Bell się to nie udało ;).
https://sjp.pwn.pl/sjp/hipoalergiczny;2464684.html
http://tylkopolskiekosmetyki.blogspot.com/2012/01/hipo-czy-hypo.html
http://tylkopolskiekosmetyki.blogspot.com/2012/01/hipo-czy-hypo.html
![]() |
Zdjęcie pochodzi z darmowego banku zdjęć i bardzo mi się spodobało :D |
Poranna rutyna
W odniesieniu do naszych codziennych, porannych (czy też wieczornych) zwyczajów, powinniśmy używać określenia rytuał, a nie rutyna. Określenie to przywędrowało do nas w wyniku bezpośredniego tłumaczenia angielskiego zwrotu "morning routine". W języku polskim również występuje słowo rutyna, stąd ta łatwość w tłumaczeniu - szkoda tylko, że niepoprawnym. Rutyna jest określeniem negatywnym, używamy go, kiedy np. narzekamy na rutynę w życiu bo każdy dzień wygląda tak samo. Jeżeli faktycznie denerwuje Was, że musicie codziennie myć twarz, tonizować, nakładać serum, krem, malować się itd. to faktycznie może być to poranna rutyna, ale jeżeli po prostu informujecie, co robicie rano, to już niestety nie ;). Polecam TO wyjaśnienie.
Można też mówić o porannym schemacie lub planie czynności, tak jak napisała Hexxana w komentarzu :)
Można też mówić o porannym schemacie lub planie czynności, tak jak napisała Hexxana w komentarzu :)
kosmetyki Ziai czy Ziaji
Bardzo często spotykam się na blogach z kosmetykami Ziaji ;). Niestety, ta forma jest niepoprawna. Tak samo, jak możemy mieć wysypkę na szyi (szyja - szyi), tak możemy lubić kosmetyki Ziai (Ziaja - Ziai). Oczywiście miałam tu na myśli tylko odmianę, nie szukajcie związku znaczeniowego między wysypką a Ziają :D.
Kupiłam krem Ziai.
Kupiłam krem Ziaji.
Jeżeli macie wątpliwości, możecie napisać: kupiłam krem firmy Ziaja i po problemie ;)
![]() |
Tam na pewno jest przeciąg! ;) |
Należy zużyć w przeciągu
Kosmetyk należy zużyć po otwarciu w przeciągu 10 dni :D. Otwórz wszystkie okna w domu i się smaruj ;). Nie jest to błąd, obie formy są poprawne (w ciągu / w przeciągu), ale moim zdaniem druga brzmi po prostu zabawnie, a językoznawcy zalecają używać "w ciągu" :).
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/w-ciagu-czy-w-przeciagu;2545.html
https://zapytaj.onet.pl/encyklopedia/141514,,,,w_ciagu_w_przeciagu,haslo.html
http://24kurier.pl/blogi/ewa-kolodziejek/w-ciagu-i-w-przeciagu/
Dziubek czy dzióbek?
Dzióbek na blogach kosmetycznych często odnosi się do podłużnego aplikatora. I choć dawne określenie "dziubać" również miało swoje miejsce w słowniku (uderzać czymś ostrym, kłuć), to w przypadku takiego podłużnego zakończenia poprawną formą jest dzióbek (ostre zakończenie czegoś). Więc butelka jest z dzióbkiem, a nie z dziubkiem :).
https://sjp.pwn.pl/slowniki/dzi%C3%B3bek.html
https://obcyjezykpolski.pl/dziobasku-ty-moj-kochany/
https://pl.wiktionary.org/wiki/dzi%C3%B3bek
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/dziubasek-czy-dziobasek;14905.html
Puder mineralny czy podkład mineralny?
Nie jest to może błąd, ale gryzie mnie w oczy. Na rynku mamy zarówno pudry mineralne (na przykład puder glinkowy Annabelle Minerals, puder rozświetlający Neauty Minerals itd.), jak i podkłady mineralne (Neauty, AM, Pixie, Lily Lolo, Earthnicity itd.), więc używanie żadnej z tych form błędem nie jest. Ale już używanie ich zamiennie bez zastanowienia może po prostu wprowadzać kogoś w błąd.
Przecież nie nazywamy wszystkiego, co sypkie, pudrem. Bo czy na sypki róż czy sypki cień do powiek powiemy, że jest to puder? Pod względem formuły sypkiej może i tak, ale nie pod względem spełnianej funkcji.
Puder może być wygładzający, matujący, rozświetlający, utrwalający itd. I jeżeli jest mineralny, to owszem, jest to puder mineralny. Z kolei podkład służy zwykle wyrównaniu kolorytu cery, a jeżeli składa się z minerałów, to jest to podkład mineralny. Puder mineralny nakładam NA podkład mineralny. A czasem nawet POD podkład mineralny, jako mineralną bazę ;).
Na wszelki wypadek powtórzę - owszem, w pewnym sensie podkład mineralny jest pudrem mineralnym. Bo jest mineralny i ma postać pudrową. Ale używanie tego określenia może wprowadzać odbiorcę w błąd, że chodzi o inny rodzaj produktu i można się nie dogadać :)
Ostatnio nawet była taka sytuacja na forum wizaż: ktoś pytał o to, czy zwykły puder Neauty matuje lepiej od matującego :). Niestety nikt nie zrozumiał pytania, dopóki nie zapytałam, czy chodziło o podkład mineralny. Okazało się, że tak. I dopiero wtedy wszystko się wyjaśniło ;). Bo w ofercie Neauty jest zarówno podkład matujący, jak i puder matujący. A w pytaniu chodziło o to, czy podkład kryjący lepiej matuje od formuły matującej.
Ostatnio nawet była taka sytuacja na forum wizaż: ktoś pytał o to, czy zwykły puder Neauty matuje lepiej od matującego :). Niestety nikt nie zrozumiał pytania, dopóki nie zapytałam, czy chodziło o podkład mineralny. Okazało się, że tak. I dopiero wtedy wszystko się wyjaśniło ;). Bo w ofercie Neauty jest zarówno podkład matujący, jak i puder matujący. A w pytaniu chodziło o to, czy podkład kryjący lepiej matuje od formuły matującej.
Jeszcze tylko kilka błędów, które nie są typowo kosmetyczne, ale spotykam się z nimi bardzo często, a nie planuję poświęcać im osobnego wpisu, więc dodam je tu w ramach gratisu :P
- bynajmniej ≠ przynajmniej - to nie jest to samo! Bynajmniej zazwyczaj wzmacnia przeczenie, a czasami występuje samodzielnie - właśnie jako przeczenie.
Unikam formaldehydu w składzie, bynajmniej nie cierpi na tym moja skóra.
Przegapiłam tę promocję, bynajmniej zaoszczędziłam pieniądze.
Przegapiłam tę promocję, przynajmniej zaoszczędziłam pieniądze
https://www.facebook.com/kosmeologika/posts/905135249650060 - polecam, zabawne :) - osławiony ≠ słynny - osławiony ma znaczenie negatywne - okryty złą sławą. Nie można więc powiedzieć, że Mary Lou Manizer jest osławiona. Mary Lou może być słynna ;). Osławiony jest na przykład Silisponge - bo jak dotąd czytałam o nim niemal same negatywne opinie.
https://sjp.pwn.pl/slowniki/os%C5%82awiony.html - sarkazm ≠ ironia - niewiele osób wie, że to nie jest to samo ;). Sarkazm ma na celu złośliwość, uszczypliwość. Ironia może mieć pozytywny wydźwięk. Sarkazm jest ironią (złośliwą), ale ironia niekoniecznie jest sarkazmem. Więc nie nadużywajmy słowa sarkazm, no chyba, że faktycznie było to coś złośliwego.
https://sjp.pwn.pl/sjp/sarkazm;2574878
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia#Ironia_a_sarkazm - pod rząd czy z rzędu - poprawna forma to z rzędu! Nie zużywamy trzech tych samych szamponów pod rząd, tylko trzy te same szampony z rzędu ;). Co prawda gdzieniegdzie można znaleźć informację, że można tych form używać zamiennie, ale w wielu innych - że jedyną poprawną formą jest z rzędu. Więc o wiele bezpieczniej będzie używać właśnie jej ;). Mi wielokrotnie powtarzano, że "pod rząd" jest błędem i tego się trzymam.
http://okiem-filolozki.blogspot.com/2013/03/z-rzedu-czy-pod-rzad.html
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/z-rzedu-czy-pod-rzad;9747.html - na co dzień czy na codzień - poprawna forma to na co dzień ;)
https://sjp.pwn.pl/so/na-co-dzien;4468236.html - tę czy tą? Końcówki muszą się ze sobą zgadzać. Niepoprawne jest: kupię sobie tą pomadkę (ąę). Poprawna forma to: tę pomadkę, tę paletkę (ęę, ęę) itd. W mowie potocznej jest to dopuszczalne, ale w poprawnej pisowni już nie ;).
Problem może stwarzać sytuacja: kupiłam tę piękną pomadkę! W takim przypadku używamy "tę" bo chodzi o "pomadkę".
Kupiłam tę pomadkę.
Kupiłam tą pomadkę.
Kupiłam tę piękną pomadkę.
Kupiłam tą piękną pomadkę.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/;1598
- w cudzysłowiu - cudzysłów towarzyszy nam na blogach bardzo często. Ale pamiętajcie - jeżeli coś jest w "...", to jest w cudzysłowie, nie cudzysłowiu. Łatwo to zapamiętać, bo w "cudzym słowie" - choć to akurat tylko skojarzenie, a nie zasada językowa ;). Mówiła o tym Paulina z Mówiąc Inaczej, ale niestety nie udało mi się znaleźć tego odcinka :(.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/W-cudzyslowie-jak-w-rowie;18305.html
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/w-cudzyslowie;15725.html - gusta, koszta czy gusty, koszty? Niby niekosmetyczne, ale często się pojawia na blogach urodowych w kontekście zakupów ;). Obie formy są poprawne - gusta, gusty, koszta, koszty. Niemniej jednak gusta i koszta wydają się odrobinę przestarzałe, używa się ich znacznie rzadziej i odrobinę kłują w oczy swoją archaiczną formą. Ładniej wyglądają koszty (i gusty), przynajmniej dla mnie. Ale nie jest to błąd ;)
- zmiana o 360 stopni - jeżeli coś się zmienia o 360 stopni, to wraca do punktu wyjścia :D Jeżeli mówimy o jakiejś radykalnej zmianie, to jest to zmiana o 180 stopni :)
Dziękuję Produkt Natury za przypomnienie - to częsty błąd! :) Nawet wspominałam o tym w ulubieńcach roku odnośnie toniku Bielendy (klik)
Pamiętajcie o jednym - wszyscy popełniamy błędy! Prowadzimy blogi o tematyce kobiecej, podejrzewam, że mało jest tu językoznawców ;). Ale starajmy się pisać poprawnie (nawet papier toaletowy wie, że trzeba się rozwijać! ;)). Dwa z wymienionych dziś błędów popełniałam na blogu i prawdopodobnie robiłabym to nadal, gdyby nie moje komentatorki, które zwróciły mi uwagę, że używam tych słów niepoprawnie (bynajmniej, osławiony). Ale ja w takiej chwili cieszę się, że mogę się nauczyć czegoś nowego i staram się już tych błędów nie popełniać. Gorzej, gdy ktoś ma to po prostu w dupie - tego nie lubię ;). Na moim blogu pewnie jest sporo błędów, ale się staram! I myślę, że właśnie to jest najważniejsze :). Wpis nie ma na celu nikomu niczego wytykać, ale może nauczymy się wspólnie czegoś nowego? :)
Dowiedzieliście się dziś czegoś ciekawego? :)
A może są jeszcze inne błędy, które często gryzą Was w oczy na blogach? ;)
A może są jeszcze inne błędy, które często gryzą Was w oczy na blogach? ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz