Osoby bardzo blade wciąż zmagają się z poszukiwaniami podkładu idealnego. I nie mam tu na myśli formuły, to się często okazuje kwestią drugorzędną (choć nie powinno), poszukiwanie odpowiedniego odcienia to jest dopiero wyzwanie! Na drogeryjnych półkach nie ma w czym wybierać, niestety, pozostają więc podkłady trudniej dostępne, a zarazem mniej znane lub podkłady mineralne. I o ile minerałki uwielbiam, tak czasem mam po prostu ochotę na podkład płynny, gdyż ich wykończenie i efekt się różnią :)
Na szczęście ostatnio zaczęło się pojawiać coraz więcej możliwości rozjaśniania podkładów w płynie, a ja dziś napiszę o nich kilka słów :)

- NYX Pro Foundation Mixer (White) - odkąd NYX otworzył sklep internetowy w Polsce, dostępność ich kosmetyków stała się o wiele lepsza. Niestety mixer ten jest ciągle wykupiony, tuż po otwarciu sklepu już był niedostępny, ustawiłam powiadomienie o dostępności produktu i jak tylko wrócił, natychmiast (w ciągu godziny) dokonałam zamówienia. Dobrze zrobiłam, bo już kilka godzin później był ponownie niedostępny :D Szkoda, bo to najlepszy produkt z całego dzisiejszego zestawienia, więc warto na niego zapolować!!! Jest najlepiej napigmentowany, dzięki czemu wystarczy niewielka ilość, by faktycznie rozjaśnić podkład. W najmniejszym stopniu zmienia również formułę podkładu. A w dodatku naprawdę nie jest drogi. Tubka ma aż 30 ml, a kosztuje 39 zł. Większość osób pewnie będzie dodawać go tylko odrobinę, więc to naprawdę świetna inwestycja.
- Kobo White Brightener (edycja limitowana!) - kupiłam go przed NYX i zajmuje drugie miejsce w rankingu moich ulubieńców. Jest mniej napigmentowany od NYX, ale nadal jest to bardzo dobry poziom pigmentacji, dzięki czemu dobrze rozjaśnia podkłady. Ma właściwości matujące, więc podkład zapewnia mat na jeszcze dłużej niż samodzielnie. Dzięki temu odniosłam wrażenie, że delikatnie przedłuża trwałość makijażu. Dostępny w Drogerii Natura, ale na ich stronie widnieje w zakładce "edycja limitowana". Mam nadzieję, że zostanie w ofercie na dłużej! Kosztuje 19,99 zł za 20 ml. Dodano: taki rozjaśniacz ma w swojej ofercie również Hean (ten sam producent, co Kobo) - może to ten sam produkt? :)
- The Body Shop Shade Adjusting Drops (Lightening) - kropelki są dość przyzwoite, ale nie bez wad. Ich pigmentacja jest średnia (szczególnie w porównaniu z Kobo i NYX), a odcień jest niestety mlecznoróżowy, więc oprócz rozjaśnienia, niwelują żółty odcień podkładu. Dla mnie jest to niepożądany efekt uboczny, gdyż zwykle podkłady są dla mnie za mało żółte. Ale jeżeli Wy potrzebujecie rozjaśnienia i zniwelowania nadmiernej żółci, to powinnyście się tymi kropelkami zainteresować. Kosztują 69 zł za 15 ml.
- Make Up For Ever (MUFE) Chromatic Mix (01 White) - najdziwniejszy produkt z tego zestawienia. Prawdopodobnie popełniłam błąd, kupując wersję wodną (water based), zamiast olejowej. Grudki pigmentu pływają w wodzie i nie są w nim w 100% rozpuszczone, tak jakby produkt był rozwarstwiony, mimo że przed użyciem porządnie wstrząsam butelką. Pomimo, że na zdjęciach poniżej wydaje się, że MUFE słabo rozjaśniło podkład, to w rzeczywistości rozjaśnia bardzo dobrze. Problem polega jedynie na tym że te "grudki", czy jakkolwiek to nazwać, nie łączą się z podkładem i dopiero podczas pełnego roztarcia na skórze widać, że podkład wypada o wiele jaśniej. Podczas rozcierania widać drobne, białe smugi, dopiero wtedy pigment ulega roztarciu na skórze. Być może zakup wersji olejowej rozwiązałby ten problem i nawet miałam taki zamiar, ale teraz, mając NYX i Kobo, nie odczuwam takiej potrzeby. Kosztuje 68 zł za 13 ml.
Inne, z którymi nie miałam styczności:
- Hean, Brightener of Foundation Colour
- CATRICE, Prime and Fine Make up Transformer Drops, Rozjaśniacz do podkładu
- L.A. Girl PRO.color Foundation Mixing Pigment GLM711 White
- Coastal Scents Undercover Liquid Color Corrector (White)
- Life’s Entropy, White Foundation Elixir
- Manic Panic, Dreamtone (Virgin) - tu miałam wątpliwość, czy zakwalifikować do rozjaśniaczy, czy podkładów, gdyż producent określa go jako jedno i drugie ;)
- Makeup Revolution (MUR), The One Foundation (Shade 1) - moim zdaniem najgorszy możliwy wybór. Fenomen tego produktu wynika wyłącznie z tego, że był to jeden z pierwszych rozpowszechnionych produktów nadających się do rozjaśniania, stąd ta wielka ekscytacja. Oczywiście to tylko moje zdanie ;) Jest bardzo wodnisty i bardzo słabo napigmentowany, przez co trzeba go użyć sporo, by faktycznie wpłynąć na odcień podkładu. W związku z tym, formuła podkładu ulega zmianie, staje się mniej kryjąca, gdyż się rozrzedza. Podkład sam w sobie jest dość tłusty, więc moja mieszana cera zaczyna się również szybciej świecić. Plusem jest chyba tylko cena (ok. 15 zł/29 ml), ale dla mnie nie jest to produkt wart uwagi.
- Kryolan, TV Paint Stick (070 White) - nie nadaje się do rozjaśniania podkładów. Jest to podkład ciężki, charakteryzatorski, w sztyfcie, więc wymieszanie go z podkładem płynnym jest niemożliwe. Miałam go przez chwilę, w celu mieszania z Paint Stickiem w ciemniejszym kolorze, ale ostatecznie oba puściłam dalej w świat, gdyż się nie sprawdziły na mojej cerze. Ale faktycznie udało mi się uzyskać właściwy odcień, tyle że tu formuła się nie "gryzła", oba podkłady były w sztyfcie. W zasadzie napisałam o nim tylko w ramach ciekawostki ;).
Inne, z którymi nie miałam styczności:
- StarGazer, White Foundation, biały podkład w płynie
- Makeup Atelier Paris, Waterproof Liquid Foundation, podkład wodoodporny (FLWB)
- L.A. Girl PRO.Coverage HD Long Wear Illuminating Liquid Foundation (641 White)
- MAC, Face and Body Foundation (White)
- Kryolan, Ultra Fluid Foundation (White)
- Illamasqua, Rich Liquid Foundation (100)
- Models Own, Runway Foundation (White)
- Barry M, Foundation Creme (White)
- Color Blend White - w zasadzie to od niego zaczęła się moja przygoda z rozjaśnianiem. Niestety nie zostało mi już nic, by zaprezentować możliwości rozjaśniające :( Przeterminował się jakiś czas temu i poszedł do śmieci... Jest to sypki pigment, dostępny w sklepie Kolorówka (klik). Ma dobre właściwości rozjaśniające, ale niestety w moim przypadku wzmagał warzenie się podkładów (to naprawdę pisze się przez rz ;)), wyglądały na twarzy ciężko i mało estetycznie, więc szukałam dla niego płynnej alternatywy. Jest to jednak tak tanie rozwiązanie, że można spróbować (próbka 5 ml kosztuje 5,99 zł, a to wcale nie jest mało).
Inne, z którymi nie miałam styczności:
- Dwutlenek tytanu (podobno rozjaśnia lepiej od Color Blend White, ale nie próbowałam, więc nie potwierdzę). Dodano: podobno dwutlenek tytanu mocno wzmaga warzenie podkładu...
- Make-Up Studio, biała baza - podobno nadaje się do rozjaśniania, ale zmniejsza krycie podkładu. Nie miałam :)
- Jafra, biały korektor

Od lewej do prawej:
NYX Pro Foundation Mixer (White)
Kobo White Brightener
The Body Shop Shade Adjusting Drops (Lightening)
Make Up For Ever (MUFE) Chromatic Mix (01 White), water based
Makeup Revolution The One Foundation (Shade 1)
Doskonale widać tu, że NYX jest napigmentowany najlepiej, Kobo nieco słabiej, ale nadal dobrze, The Body Shop ma mlecznoróżowy odcień, MUFE jest nieco rozwarstwiony i dopiero po pełnym roztarciu pigmentu pokazałby swoją moc, a MUR jest mega rozrzedzony i słabo napigmentowany, natychmiast się rozpłynął.
Poniżej prezentuję ich moc rozjaśniania. Nie bierzcie tego jednak bardzo dosłownie. Zarówno podkładu jest "mniej więcej" tyle samo, choć na zdjęciu widać, że bywa różnie, jak i rozjaśniaczy jest "mniej więcej" tyle samo. Starałam się, ale niestety nie są to warunki laboratoryjne, by zbadać temat kropka w kropkę. Musicie mi więc uwierzyć na słowo (po wcześniejszych opisach) jaka jest ich moc i pigmentacja. Jako podkład bazowy posłużył mi Revlon Colorstay 150 Buff (combination/oily skin).



Nie wszystkie z wymienionych w tym poście produktów są dostępne w Polsce, ale duża część owszem, więc mam nadzieję, że bledzioszki znajdą coś dla siebie! :)
A jeżeli znacie jeszcze inne białe podkłady, białe pigmenty lub metody rozjaśniania - koniecznie dajcie znać, może uda się stworzyć bazę wiedzy dla bledzioszków! :)
Historia edycji:
- 06.03.2017 - dodałam biały podkład L.A. Girl PRO.Coverage HD Long Wear Illuminating Liquid Foundation (641 White), który zauważyłam w MintiShop :)
- 14.05.2017 - dodałam biały rozjaśniacz do podkładów Hean, Brightener of Foundation Colour. To jest ten sam producent, co Kobo - ciekawe, czy to to samo, co Kobo White Brightener?
- 26.10.2017 - dodałam rozjaśniacz Catrice i białą bazę Make-Up Studio
Zainteresowałaś mnie tymi produktami chyba najbardziej tymi 2 pierwszymi. Ciekawa jestem tylko czy dorwę ten Kobo w Naturze przy jakiejś wizycie, przypuszczam ze pewnie nie. Cena naprawdę fajna, a i pewnie starczy na długo.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zainteresowałam :) Kobo bywa dość trudno dostępny, ciągle wykupiony... Rzekomo to była edycja limitowana, więc ciężko mi powiedzieć, na jak długo zostanie w Naturach :(
UsuńMam rozjaśniacz do podkładu z KOBO. nawet fajnie się sprawuje.
OdpowiedzUsuńAle powiem Ci, że na dłuższą metę to jest męczące, gdy człowiek gdzieś się spieszy...
Niestety znam ten ból... Ale co nam innego pozostało? ;) Niewiele jest bardzo jasnych podkładów, a często ich właściwości pozostawiają wiele do życzenia...
UsuńPoczułam chęć zaopatrzenia się w ten produkt NYX. Mam nadzieję, że gdzieś będzie dostępny:)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w polowaniu :) Ja go widziałam tylko w sklepie online, szukałam go za granicą na wakacjach (byłam w jakiejś drogerii z dużą szafą NYX), ale nie było...
UsuńRozjaśniacz z NYX najbardziej kusi - jest to fajne rozwiązanie, kiedy ciągle nie możemy znaleźć odpowiedniego dla siebie podkładu, a jeśli już go jakimś cudem dorwiemy to odcień jest dobre tony w sobie, ale jest zdecydowanie za ciemny :) może kiedyś uda mi się go kupić :)
OdpowiedzUsuńRadzę włączyć powiadomienie o dostępności :))
UsuńSzkoda, że na stronie NYX wieczne braki w asortymencie
OdpowiedzUsuńTak, niestety :/ Dobrze, że złożyłam zamówienie natychmiast po otrzymaniu wiadomości o ponownym pojawieniu się produktu. Już niedługo później znowu brak...
UsuńW sumie przydatna rzecz,chyba pora się w któryś z nich zaopatrzyć :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńMam ten z Nyxa, ale chciałam dla porównania skusić się na ten z Kobo, bo słyszałam, że właśnie nawilża podkład, co w sumie bardziej jest mi potrzebne. Ty z kolei piszesz, że matuje i już sama nie wiem... :) Zresztą on coraz trudniej jest dostępny, więc nie wiem czy kiedykolwiek dorwę jeszcze ten rozjaśniacz z Kobo. :) Masz bardzo fajnego bloga, szkoda, że nie trafiłam tu wcześniej! :)
OdpowiedzUsuńŻe nawilża? Nie odnotowałam czegoś takiego u siebie :) Ale dopóki nie spróbujesz, to się nie przekonasz, może uda Ci się dorwać, trzymam kciuki :) Bardzo mi miło, dziękuję!
UsuńRozjaśniacza nie mam i radzę sobie w taki sposób, że po prostu ciemny podkład mieszam z jasnym. Chociaż taki rozjaśniacz pewnie kiedyś nabędę (najbardziej interesuję mnie Kobo i NYX).
OdpowiedzUsuńU mnie jest to niemożliwe, gdyż najjaśniejsze podkłady są dla mnie ok :) Więc mieszanie z ciemniejszymi znowu by je przyciemniło :P
UsuńDo bledzioszków nie należę, ale tak patrzę na Ciebie... i myślę sobie, że jesteś piękną kobietą :)
OdpowiedzUsuńOjejku :) Dziękuję za ten wspaniały komplement! :)
UsuńOstatnio kupiłam biały podkład z MUR i jestem rozczarowana; myślałam, że się dużo lepiej sprawdzi...
OdpowiedzUsuńMnie też rozczarował, niestety. Może skusisz się na inne rozwiązanie z tego wpisu? :)
Usuńja mam Makeup Revolution The One Foundation i nie narzekam na ten produkt, ale po Twoim wpisie mam ochotę na coś nowego, np. na NYX Pro Foundation Mixer
OdpowiedzUsuńWszystko zależy od tego, czego ktoś oczekuje :) Moich oczekiwań niestety nie spełnił.
UsuńNYX mnie zastanawia, bo jest Cruelty Free :) Chociaż teraz zazwyczaj używam minerałów.
OdpowiedzUsuńW minerałkach można znaleźć idealny odcień bez problemu :) Owszem, zwykle metodą prób i błędów oraz mnóstwa próbek, ale przy tej gamie kolorystycznej zawsze coś się znajdzie :)
Usuńbardzo przydatny produkt w kufrze <3 posiadam twn z kobo i nyxa, ale planuje zakupic z MUFE do podkładów aby dobrze wszystko grało ze sobą :)
OdpowiedzUsuńDla wizażystek na pewno :) Jestem ciekawa, jak się u Ciebie sprawdzi MUFE :)
Usuńo, nie wiedziałam, że opcji jest aż tak dużo :)
OdpowiedzUsuńja mam biały podkład z Models Own - jest gęsty i bardzo dobrze napigmentowany, więc nie rozrzedza podkładów i nie potrzeba go wiele. mam jednak wrażenie, że - podobnie jak Kobo u Ciebie - zmienia wykończenie podkładów (na satynowo-matowe) i przedłuża ich trwałość, co oczywiście nie jest takie złe ;) ogólnie jestem z niego ogromnie zadowolona
Starałam się zebrać wszystko w jeden wpis :)
UsuńPamiętam, jak o nim pisałaś :) Narobiłaś mi wtedy potężnej ochoty, napaliłam się na niego strasznie, a tu klops, nigdzie nie jest dostępny, nawet w drogeriach internetowych z pojedynczymi kosmetykami Models Own nie było szans na jego sprowadzenie. A na zakupy z zagranicy nie bardzo miałam chęć. Ale później poznałam Kobo i NYX i mi przeszło, uff :) Super, że jesteś zadowolona!
Także mam biały podkład Models Own, wygrała pigmentacja :))) od siebie dodam, że poza białymi podkładami bardzo lubię sięgać po niebieskie lub fioletowe bazy, ponieważ dodatkowo "regulują temperaturę" odcienia, co dla mnie jest ważne. I tutaj mistrzem okazuje się niebieski Neutralizer Make Up Studio. Co istotne, nie zmienia on właściwości podkładu.
UsuńMiałam biały podkład z Maca, niezły, choć nie zawsze byłam zadowolona. Nyx zmieniał u mnie właściwości podkładu. Zastanawiałam się nad MUFE Chromatic Mix, ale dobrze że nie kupiłam. Za to mam ochotę z MUFE poznać Radiant Primer w kolorze Blue. Nieźle też z tego zadania wywiązuje się krem BB z Dollish Veil Vita w kolorze nr 1 i czekam teraz na Dollish Cera-V CC, który wydaje się być dość ciekawy.
Hexxano, serdecznie Ci dziękuję za ten komentarz :) Miło mi poznać Twoje doświadczenia w tym temacie.
UsuńOj dziewczyny, kusicie, kusicie tym podkładem Models Own :) Musi być świetny, skoro tak chwalicie.
Jeżeli chodzi o zmianę temperatury odcienia, to u mnie zwykle potrzebne jest dożółcanie podkładu. Chwilowo posiłkuję się Color Blend Yellow. Celowo nie wspominałam o tym w poście, ponieważ starałam się skupić wyłącznie na rozjaśnianiu :) Myślałam nad MUFE Chromatic Mix Yellow, ale chyba średnio podoba mi się jego odcień żółci, jakoś tak zbytnio idzie dla mnie w pomarańcz, a ja jestem raczej chłodno-żółta, idąca w oliwkę, niż ciepło-żółta, idąca w złoto czy pomarańcz. Bardzo podoba mi się żółty pigment Coastal Scents (Coastal Scents Undercover Liquid Color Corrector), ale również niedostępny w PL, a wysyłka z ich sklepu jest niezbyt opłacalna.
Wygooglowałam sobie ten Neutralizer z Make Up Studio, seria wygląda przyjemnie :)
MUFE mnie nie oczarował, ale jestem ciekawa, czy wersja olejowa sprawdziłaby się lepiej, być może po prostu podjęłam złą decyzję przy zakupie. Ale mając obecny asortyment, nie skłaniam się ku kolejnym zakupom :) A w jakim kierunku NYX zmienia u Ciebie właściwości podkładu?
Wydaje mi się, że Models Own Runway Foundation sam w sobie ma ciekawą formułę tzn. kolor White, bo nie wiem jak inne, ale zaciekawił mnie na tyle, że pewnie kupię dla zaspokojenia mola ;)) Odnoszę wrażenie, że jest też bardziej napigmentowany niż Mixer Nyxa, zdecydowanie pobija też Maca.
UsuńSama szukam zdecydowanie neutralnych odcieni i stąd pomysł na mieszanie z temperaturą kolorów. Jest to także pomocne w przypadku, gdy dany podkład ciemnieje na twarzy :/
Co do CS, może gdzieś indziej trafisz na podobny pigment albo można zrobić zakupy z kimś, to też zawsze jakieś rozwiązanie.
Poza niebieskim Neutralizerem mają też inne kolory, zerknij, bo może to coś dla Ciebie jeżeli szukasz czegoś do wzmocnienia żółtego koloru w podkładzie.
Gdybym kupowała Chromatic Mix, to też wybrałabym wersję na bazie wody (bo tak na ścisłość, głównie takich podkładów używam) a zachowanie faktycznie jest dziwne.
Mixer Nyxa dziwnie rozrzedzał podkład i w trakcie jakby coś wytrącało się z tej mieszanki. Dziwne to było. I o ile on jest naprawdę mocno nasycony, to w niektórych przypadkach musiałam dać go więcej niż normalnie (jakby nie łączył się w sposób dostateczny z pigmentami, nie wiem czy to ma sens ;)). Ponadto zmieniało się wykończenie podkładu (co mogłabym wybaczyć) i niestety wpływało na jego trwałość, w efekcie zużywałam więcej produktu niż normalnie. Bardzo rzadko nakładam podkład palcami, ale wypróbowałam i ten wariant, co nie wpłynęło na jakiekolwiek zmiany. W związku z tym dość szybko się ścierał, pojawiały się plamy i np. strefa T wyglądała gorzej niż wcześniej (co mnie naprawdę irytowało). Może to kwestia formuł? Nie wiem, ale w zeszłym roku miałam dwa odcienie nowego Touche Eclat YSL i pomimo bazowania w obrębie jednej marki też występował niemal identyczny problem. Niemniej Neutralizer oraz Runway Foundation działają pierwsza klasa i wypróbowałam je na podkładach drogeryjnych jak i selektywnych.
Jeżeli jest bardziej napigmentowany od NYXa, a przy tym ma ciekawą formułę, to naprawdę musi być rewelacyjny! Muszę namówić męża na weekend w UK kiedyś :D
UsuńJeżeli jesteś neutralna, to pewnie wiele podkładów jest dla Ciebie za ciepłych lub za chłodnych, nie dziwię się że bawisz się nie tylko z jasnością, ale i temperaturą. Chyba nie ma osoby, która nie miałaby problemów ze znalezieniem idealnego odcienia :)))
Niestety nie znalazłam podobnego żółtego pigmentu jak na razie - o takiej kolorystyce. Ale będę szukać dalej ;) MUFE jest w zasięgu ręki, ale mi się kurczę nie podoba. Z Make Up Studio również nie bardzo jest wybór - morelowa i brzoskwiniowa baza to raczej nie mój klimat :)
Hmmmm to faktycznie dziwne, u mnie ładnie się łączy i nic się nie wytrąca, mieszanina jest jednolita. Rozumiem co masz na myśli z tymi pigmentami, choć osobiście mi się nie zdarzyło :) Być może faktycznie kwestia formuł niedogadujących się. Tak czy inaczej dobrze, że znalazłaś Models Own, który spełnia Twoje oczekiwania! :)
Mam ten z Kobo i jest spoko, chociaż nie jest dla mnie jakiś super napigmentowany to jednak niebo a ziemia w porównaniu z rzadkim podkładem z MUR... Kusi mnie też ten z Nyxa, ale szkoda że tak ciężko go dostać! Z kolei z tym z Makeup Forever to chyba faktycznie wersja olejowa byłaby lepsza, bo widziałam że Katosu właśnie jej używała (chyba do większości podkładów). Trochę mnie to zdziwiło, bo też obstawiałabym że lepiej będzie się łączyć wersja wodna, zwłaszcza z lekkimi nawilżającymi czy matującymi podkładami.
OdpowiedzUsuńOj tak, muszę się zgodzić, w porównaniu z MUR to niebo a ziemia. NYX bardzo, bardzo polecam, najlepsza możliwa opcja, ale niestety bez powiadomienia o dostępności się raczej nie obejdzie :) Szkoda, że przez zakupem MUFE nie rozeznałam się w temacie, uniknęłabym tego błędu. Też tak sobie wnioskowałam, jak się okazało niestety błędnie ;) A może trafił mi się felerny egzemplarz? Nie wiem... Od początku był już taki pogrudkowany, a wstrząsanie niewiele daje. Generalnie daje radę, rozjaśnia znacząco, ale rozcieranie jest czasochłonne, trzeba mocno się skupić na tym, by nie została żadna biała smuga na twarzy.
UsuńMiałam ten rozjaśniacz z Revolution i fakt ideałem to on nie jest,Po Twojej recenzji mam ochotę na Kobo:)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zainteresowałam :)
UsuńO, całkiem przydatny post :)
OdpowiedzUsuńCieszę się :)
UsuńUdało mi się dorwać ten rozjaśniacz z Kobo, fajnie że polska, drogeryjna firma wprowadza taki produkt i również mam nadzieję, że pozostanie w stałej ofercie ;)
OdpowiedzUsuńO, super że Ci się udało, to w sumie nie lada wyczyn, bo zwykle jest wykupiony :)
UsuńOj tak, wersja MUR to również moim zdaniem najgorszy wybór. Zakochałam się za to w farbce z Kobo i chyba do niej będę wracać najczęściej. Mam nadzieję, że edycji limitowanej stanie się stałym lokatorem szafy Kobo :)
OdpowiedzUsuńMixer Kobo jest zdecydowanie wart uwagi i również mam taką nadzieję :)
UsuńJa może nie jestem ekstremalnie blada, ale niestety wiele podkładów nawet w najjaśniejszym odcieniu też jest dla mnie za ciemnych :) Nad Kobo ostatnio się zastanawiałam, skoro się sprawdza, to kupię :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że i Ty będziesz zadowolona :)
Usuńdobrze wiedzieć, że są takie wybielacze podkładów; P
OdpowiedzUsuń:)
UsuńJa na szczęście nie jestem ekstremalnie blada, wiec nie mam zbytnio problemu ze znalezieniem dobrego odcienia podkładu, ale na pewno wielu osobom takie produkty się przydadzą :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się :) I zazdroszczę braku problemu ze znalezieniem podkładu :)
UsuńŚwietne produkty :) alternatywą dla leniwych jest również kupno jaśniejszego pudru, też działa :)
OdpowiedzUsuńJeżeli podkład jest za ciemny o ton, to może i tak :) W moim przypadku niestety już nie :)
Usuńmuszę zapolować na ten z kobo :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki :)
UsuńMiałam taki jasny MUA, był to chyba nr 2 - one faktycznie są bardzo lejące.
OdpowiedzUsuńObserwuję :)
Hmmm, chodziło o MUR? :) Bo firma MUA też istnieje. Miło mi :)
Usuńspoko pomysł, przydał by mi sie podobny produkt :D
OdpowiedzUsuńTo już wiesz, na co polować :)
UsuńRozjaśniacze to fajna sprawa. Kupujesz podkład za sporą sumkę, a tu...odcień ciemniejszy niż wydawał się w sklepie. Można sobie pomóc takim preparatem, a nie odkładać na półkę i biec po następny. :-)
OdpowiedzUsuńNo dokładnie! :) To też sposób na używanie tego samego podkładu latem i zimą, jeżeli ktoś się opala i potrzebuje dwóch odcieni w ciągu roku :) Akurat to mnie nie dotyczy :)
UsuńMam ten z Kobo i uważam że jest świetny, wprawdzie nie jestem blada ale używam też podkładów z lata i są teraz za ciemne więc się przydaje bardzo :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się u Ciebie sprawdza :)
UsuńO tym mixerze z Kobo już słyszałam 😊 Choć ja nie muszę rozjaśniać podkładu na szczęście :-)
OdpowiedzUsuńOj zazdroszczę :)
UsuńCzasem tez mam ochotę kupić "jakiś wybielacz" do podkładu bo zimą niby nie jestem trupio blada,ale jednak moja cera rozjaśnia się znacząco w porównaniu do lata i większość fluidów jest za ciemna
OdpowiedzUsuńNo to mam nadzieję, że mój post pomoże Ci w wyborze :)
Usuńmega ciekawostki! ;)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńRzeczywiście, ten z Nyx'a najlepszy;) Ja też mam dosyć jasną cerę, ale na szczęście zwykle najjaśniejszy odcień w gamie mi pasuje, w lecie kiedy buzia jest opalona to i dalszy kolorek jest dobry;)
OdpowiedzUsuńNo to super, nie masz przynajmniej problemu z doborem :)
UsuńŚwietny i przydatny post! Wiele razy okazało się, że podkład jest za ciemny i do niczego się nie nadaje... więc to świetna opcja, żeby jeszcze uratować dany podkład :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło :) Dokładnie, jest to świetne rozwiązanie na zużycie zbyt ciemnych podkładów :)
UsuńSuper produkty :) sama potrzebuję jasnych podkładów, których ciężko dostać a to jest fajne rozwiązanie :) super post :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło to czytać :)
UsuńMam taki jeden zbyt ciemny podkład (który bardzo lubię). Dotychczas po prostu mieszałam go z jaśniejszym, ale efekty bywały... różne.
OdpowiedzUsuńSuper rady :) Skorzystam.
Pozdrawiam. Udanego weekendu życzę :)
Bardzo się cieszę, że rady okazały się przydatne :) Może uda Ci się teraz zużyć ten podkład, a efekt będzie lepszy :) Serdecznie dziękuję i również życzę udanego weekendu! :)))
UsuńBardzo przydatne rady.
OdpowiedzUsuńMiło mi :)
UsuńFajna sprawa taki rozjaśniacz, ale obawiam się, że nie chciałoby mi się mieszać podkładu z tym produktem.
OdpowiedzUsuńGdybyś nie miała wyjścia i wszystko byłoby za ciemne, to podejrzewam, że mieszałabyś z chęcią :)
UsuńHaha, "ekstremalnie blada" "zimą używam Healthy Mix 51" :D U mnie zdarza się, że HM 51 jest za ciemny latem! ;) Takie rozjaśniacze to dla nas baldziochów wybawienie, ale od kiedy poznałam minerały to problem z za ciemnym stał się historią :D
OdpowiedzUsuńSkoro śmiejesz się z tego żartu, to prawdopodobnie doskonale wiesz, o co chodzi :D Sporo jest takich recenzji, czy wpisów na wizażu "o maaatko, jaka ja jestem blada, pomóżcie mi dobrać podkład na poziomie Colorstay 150, czy Healthy Mix 51" ;))) Dla mnie minerałki też są super, ale lubię czasem użyć podkładu płynnego :) No i chciałabym zużyć to, co mam, szkoda mi wyrzucać :)
UsuńNawet nie wiedziałam że są takie rozjasniacze ; koniecznie muszę któryś wypróbować bo też jestem posiadaczką bladej cery i większość podkładów jest dla mnie za ciemna
OdpowiedzUsuńNo to cieszę się, że wpis okazał się przydatny :)
UsuńOj zdecydowanie przydałyby mi się takie "wybielacze". Mam sporo podkładów, które podczas użytkowania same z siebie ściemniały. Nie wiedziałam, że aż tyle firm ma w swojej ofercie takie produkty. Ja wiedziałam tylko o tym z Makeup Revolution :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że ujawniłam więcej produktów :) Może teraz uda Ci się te podkłady zużyć :)
Usuńhm wiedziałam że są takie specjały ale z racji na to że sama nie używam podkładów to nie potrzebne mi one:) obserwuję i zapraszam do siebie;)
OdpowiedzUsuńO, to musisz mieć piękną cerę, pozazdrościć :) Miło mi, dziękuję - byłam wczoraj :)
UsuńZdecydowanie znam ten problem, też rozjaśniam wszystkie podkłady i mam w swoich zbiorach ten podkład Makeup Revolution i faktycznie jest beznadziejny, a także rozjaśniacz z Kobo i moja opinia jest dokładnie identyczna jak Twoja :) Skoro ten z Nyx oceniasz jeszcze wyżej, to na pewno będę chciała go spróbować.
OdpowiedzUsuńNo to doskonale się rozumiemy! :) Koniecznie spróbuj NYX, jeżeli tylko uda Ci się go dorwać :)
UsuńUwielbiam wpisy na temat makijażu, szczególnie z takimi poradami. <3 Ubolewam jednak wtedy nad tym, że ja podkładu używać za bardzo nie mogę, ale mimo wszystko niesamowicie mnie to interesuje. :D Taki wybielacz do podkładu wydaje mi się być niezbędny, jeśli ktoś codziennie się maluje. :) A jeszcze do niedawna nazwałabym taki produkt niepotrzebnym zapychaczem kosmetyczki. :) I jeszcze te białe podkłady - nie wiedziałam, że takie istnieją. :D
OdpowiedzUsuńMiłego dnia! :)
Bardzo mi miło, że wpis okazał się przydatny :) Dlaczego nie możesz używać podkładów, szkodzą Twojej cerze? Również życzę miłego dnia oraz weekendu :)
UsuńSwego czasu używałam Color Blend White, ale nie do każdego podkładu fajnie się sprawdza, racja czasami powodował rozwarstwianie się podkładu ;/ zastanawiam się nad tym rozjaśniaczem z nyxa bądź kobo skoro polecasz :D
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, dość istotnie zmieniał właściwości, stąd nie jest to najlepsze rozwiązanie, choć kiedyś było jednym z nielicznych możliwych :) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)
UsuńKupiłam ten rozjaśniacz z Kobo i mam nadzieję, że będę z niego zadowolona, bo opinie o nim są podzielone.
OdpowiedzUsuńOj, to prawda że są. Ale z drugiej strony wybór jest na tyle niewielki (choć coraz większy), że lepiej doceniać, że ten sektor się w ogóle jakkolwiek rozwija i że Kobo chciało wypuścić taki produkt, niż narzekać :) Tyle osób chwali MUR, a dla mnie to taki bubel że szok...
UsuńNie używam rozświetlaczy. Mój podkład jest z rimmel i bardzo mi odpowiada! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo nie rozświetlacze :) Ale dobrze, że znalazłaś dla siebie odpowiedni odcień podkładu :)
UsuńNa ten rozjaśniacz z KOBO mam dużą ochotę :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że uda Ci się go dorwać :)
UsuńMam ten z MUR i lubię, ale może dlatego, że mam cerę suchą/normalną i przez to nie zauważam zmniejszenia krycia i tłustości? :P
OdpowiedzUsuńZ tą tłustością to rodzaj cery faktycznie może mieć znaczenie :) Ja mam mieszaną, w strefie T przetłuszcza się mocno, więc jakakolwiek tłustość w podkładzie natychmiast ma swoje odzwierciedlenie w produkcji sebum :) A jeżeli chodzi o zmniejszenie krycia - zależy, na ile go potrzebujesz i o ile tonów próbujesz rozjaśnić podkład, jeżeli dajesz tylko odrobinkę to faktycznie różnica może nie być tak duża :)
UsuńMam ten Mix z Kobo, ale ja zawsze mam dobrany kolor, więc jeszcze nie testowałam :)
OdpowiedzUsuńRozumiem :) Może jeszcze się przyda :)
UsuńA ja używam praktycznie tylko minerałów i na szczęście nie mam problemu z doborem koloru. A jeśli chodzi o podkłady drogeryjne to prawie nic mi nie odpowiada ;)
OdpowiedzUsuńW minerałkach też mam swoje odcienie idealne :) A z podkładami drogeryjnymi to jak u Ciebie :P
UsuńOstatnio własnie w ręku ten z TBS i zastanawiałąm się nad zakupem...
OdpowiedzUsuńFajne posty. :) Zostaję na dłużej. Obserwuję! :)
Jak dla mnie, jest dość słaby w zestawieniu z innymi tu pokazanymi. Choć na początku używałam go z przyjemnością, gdy nie miałam jeszcze NYX i Kobo :) Miło mi, dziękuję :)
UsuńSłyszałam o rozjaśniaczach. Fajna sprawa dla makijażystów. :D Choć w sumie mi by się przydał taki produkt z racji, iż połowe podkładów musze odżucić, ponieważ nawet najjaśniejszy odcień jest dla mnie za ciemny.
OdpowiedzUsuńOj tak, dla makijażystów to już w ogóle super :) To mamy podobnie, zdecydowanie polecam zaopatrzyć się w rozjaśniacz do podkładu :)
UsuńSporo dobrego słyszałam o Kobo. Często mam problem ze zbyt ciemnym podkładem, więc znam ten problem :)
OdpowiedzUsuńA planujesz skusić się na któryś rozjaśniacz? :)
Usuńja jeszcze żadnego z tych produktów nie miałam okazji testować. Wydaje mi się, że w Niemczech są produkty z NYXa bardziej dostepne. Muszę zerknąć.
OdpowiedzUsuńNiestety nie orientuję się w kwestii dostępności NYX w Niemczech :(
UsuńFajnie, że firmy produkują takie kosmetyki. Ja osobiście rozjaśniam pudrem sypkim za ciemny podkład, ale już na twarzy.
OdpowiedzUsuńJeżeli to jest kwestia rozjaśnienia o pół tonu lub ton, to jak najbardziej, ale mocniejsze rozjaśnianie pudrem jest już raczej niemożliwe. Ja zwykle używam pudrów sypkich i niestety w kwestii rozjaśniania to dla mnie za mało :)
UsuńMam White Brightener Mix z Kobo i jestem nim zachwycona. Chciałam kupić Pro Foundation Mixer z NYX, ale tak jak pisałaś niestety trudno go kupić, bo szybko zostaje wykupiony :)
OdpowiedzUsuńNo niestety... Trzymam kciuki, by udało Ci się go nabyć :)
UsuńWłaśnie zawsze miałam skłonność do trafiania na zbyt ciemne podkłady i jedyną rzeczą do twarzy,która mi odpowiada jest krem BB z firmy Under Twenty..Muszę spróbować rozjaśnić podkład tak,jak mówisz :) Dzięki za ten wpis !
OdpowiedzUsuńNie ma sprawy! Mam nadzieję, że teraz podkłady będą dla Ciebie idealne! :)
UsuńO, bardzo był mi ten wpis potrzebny bo mam za ciemny podkład i nie wiedziałam co z nim zrobić :)
OdpowiedzUsuńW takim razie bardzo się cieszę, że wpis się przydał :)
UsuńZawsze miałam problem z dobraniem odpowiedniego odcienia podkładu, w końcu zaczęłam używać pudrów mineralnych, które świetnie wtapiają się kolor skóry i mój problem się rozwiązał :)
OdpowiedzUsuńW podkładach mineralnych również mam znalezione odpowiednie odcienie, ale nie zawsze mam na nie chęć :)
UsuńŚwietny post! bardzo mnie kusi ten produkt z NYXa. Ja zimą jestem w kolorze właśnie Revlona CS w odcieniu buff, ale mam "letnie" podkłady, które są dla mnie za ciemne. Chciałabym zacząć je zużywać i taki produkt by mi się przydał;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie, obserwuję;)
To nie musiałabyś czekać na kolejne lato, by je zużyć :)
UsuńJa proponuje koreańskie podkłady w kompakcie czyli cushiony, są blade bo w Korei panuje moda na córkę młynarza (blada twarz gdzie szyja i reszta ciała są nie oszukujmy się ale żółtawe jak to u Azjatów bywa) ;)
OdpowiedzUsuńMam ogromną chęć na jakiś cushion, serio! Ale trochę się boję, jak oglądałam swatche, to większość nadal byłaby za ciemna, a jak już się trafiają bardzo jasne, to zwykle są różowe lub jakieś takie szare. Ja niestety jestem bardzo blada (mniej więcej BB Skin79 Green), ale jednocześnie mocno żółta :(
UsuńMam ten mix z KOBO i jak na tę chwilę jestem mega zadowolona. Niestety nie mogę już go dorwać w Naturze :(. Myślę o zakupie z NYXa, ale na stronie biały jest ciągle niedostępny :(. Mam również biały podkład z MUR, ale to jest tragedia. Podkład po zmieszaniu z nim kompletnie się zmienia. :O
OdpowiedzUsuńZostawiam obserwacje :).
Zgadzam się z Tobą co do MUR, a NYX jest niestety baaaaaardzo słabo dostępny :( Miło mi :)
UsuńDokładnie, też mam ten z MUR i najgorsze jest to, ze jak zmieszałam go z dość lejącym podkładem to się zrobiła istna woda i zero krycia ;/
UsuńEveline, wierzę :( Woda + woda = koszmar...
UsuńKiedyś bardzo się interesowałam takimi produktami, teraz, gdy, jak wspomniałaś, na rynku jest coraz więcej jasnych podkładów, nie mam takiej potrzeby. Zarówno Revlon CS w odcieniu Buff jak i drugi w kolejności L'Oreal True Match (bodajże Vanilla) doskonale dopasowują się do odcienia mojej cery, a azjatyckie kremy BB, których ostatnio używam najczęściej, świetnie się dopasowują do odcienia cery. Niemniej NYX wygląda bardzo interesująco.
OdpowiedzUsuńJeżeli pasują Ci najjaśniejsze (lub kolejne) podkłady drogeryjne, to nie ma zbytnio problemu z wyborem odcienia :) Z kremami BB mam na razie niewielkie doświadczenia, mam tylko dwa i próbki trzeciego, ale jedzie do mnie teraz z Korei BB w przepięknym, jasno-żółtym odcieniu i nie mogę się doczekać paczki! No ale to ta "ekonomiczna", darmowa, więc poczekam jeszcze ze 3 tygodnie ;)
Usuń